Załóż nowe konto w Panelu Ubezpieczonego i korzystaj swobodnie ze wszystkich jego funkcji.
Jeśli nie korzystałeś jeszcze z E-wizyt i nie zakładałeś jeszcze konta w Panelu Ubezpieczonego, pamiętaj, by założyć nowe konto.
Historia założycielska
Początek drogi z Towarzystwem Ubezpieczeń
Moja zawodowa droga związana z firmą zajmującą się ubezpieczeniami zdrowotnymi miała swoje początki 11 lat temu. Podczas spotkania w organizacji charytatywnej, w której wówczas aktywnie działałem, kolega zaproponował mi udział w tworzącym się Towarzystwie Ubezpieczeń.
Pomysł wydał mi się interesujący. W związku z tym, że sporą część życia spędziłem w Niemczech, gdzie dobrze poznałem rynek prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych, uznałem, że może to być ciekawe doświadczenie i zdecydowałem się zainwestować własne pieniądze w ubezpieczeniowy startup. Do współpracy namówiłem też kliku przyjaciół, którzy wkrótce stali się udziałowcami tworzonego wówczas Towarzystwa Ubezpieczeniowego.
Poważne turbulencje
Przez pierwsze 3 lata byłem członkiem Rady Nadzorczej. Jak każdy akcjonariusz liczyłem na dywidendy. Ale jak to w życiu bywa, pierwsze lata nie były różowe. W tym czasie spółka natknęła się na spore problemy po stronie operacyjnej, sprzedaż była na słabym poziomie i do tego nierentowna. Towarzystwo generowało coraz większe straty finansowe.
Trzeba było ratować firmę. Na początku 2013 roku, zostałem doradcą ówczesnego zarządu, a po siedmiu miesiącach, na prośbę pozostałych akcjonariuszy, dołączyłem do zarządu spółki jako wiceprezes odpowiedzialny przede wszystkim za sprzedaż i urentownienie biznesu. Nie bałem się wyzwań. Miałem za sobą ciekawe zawodowe doświadczenia i wciąż byłem otwarty na nowe. Zarządzałem wcześniej działami sprzedaży i całymi firmami w branży FMCG i Retail. Nigdy jednak nie sądziłem, że „wyląduję” w ubezpieczeniach. Pierwsze miesiące nie były jednak łatwe. Z jednej strony musiałem w trybie pilnym szczegółowo poznać biznes ubezpieczeniowy, z drugiej zaś restrukturyzować znajdującą się w bardzo złej kondycji finansowej spółkę. Byłem jednak zdeterminowanym, a do tego zaangażowanym finansowo akcjonariuszem. Postanowiłem więc ratować pieniądze moje i moich przyjaciół. To z pewnością był jeden z kluczowych momentów w życiu firmy. Towarzyszyła temu także zmiana nazwy na TU Zdrowie.
Kamienie milowe i wiara w sukces
Od połowy 2013 roku zaczęliśmy budować markę TU Zdrowie zdobywając kolejnych klientów, dla których tworzyliśmy coraz to lepsze rozwiązania produktowe i obsługowe, a także poprawiając jakość korzystania ze świadczeń medycznych. To z pewnością był kamień milowy w rozwoju Towarzystwa. Kolejnym, istotnym krokiem były coraz lepsze wyniki, a przede wszystkim pierwszy zysk, który osiągnęliśmy w 2016 roku oraz pierwszych 50 tysięcy Ubezpieczonych. Był to dowód słuszności, że to co robimy, robimy dobrze, a firma ma szansę odnieść wielki sukces.
W połowie 2016 roku wprowadziliśmy na rynek nową ofertę. Ten krok dał nam kolejnego kopa sprzedażowego. Obecnie mamy w sektorze ubezpieczeń zdrowotnych łącznie ponad 150 tysięcy Ubezpieczonych i setki podpisanych polis z firmami różnej wielkości. Z każdym kolejnym rokiem zwiększamy przychody o co najmniej kilkanaście procent, a także poprawiamy wyniki finansowe, dzięki czemu możemy inwestować nie tylko w coraz lepsze rozwiązania technologiczne, ale także w zespół TU Zdrowie.
Doceniając dotychczasowe osiągnięcia spółki, Rada Nadzorcza powierzyła mi w drugiej połowie 2018 roku stanowisko Prezesa Zarządu odpowiedzialnego za dalszy rozwój TU Zdrowie.
Dziś mam przekonanie, że budowa wizerunku marki, dalszy rozwój technologiczny i ciągły wzrost jakości obsługi Ubezpieczonych, ale również automatyzacja procesów obsługowych wewnątrz firmy, będą kolejną iskrą do dynamicznego wzrostu.
Powody do zadowolenia
Powodem do dumy jest bardzo kompetentny i mocno zaangażowany w rozwój TU Zdrowie zespół. Dzięki wspólnemu wysiłkowi zajmujemy drugą pozycję w segmencie ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce, z roku na rok podnosimy standard świadczonych usług i wprowadzamy nowatorskie rozwiązania.
Najważniejszy jest klient
Klient zawsze będzie dla nas najważniejszy. W przyszłości planujemy rozwijać się technologicznie, zarówno pod kątem jakości, jak i zarządzania szkodowością. W biznesie o wąskiej marży istotne jest, aby mądrze zarządzać kosztem medycznym, nie ograniczając jednocześnie swobody dostępności do świadczeń naszym Ubezpieczonym. Zależy nam na tym, aby osiągnąć wyniki na najwyższym poziomie, chociaż to niełatwe zadanie. Ważne jest dla nas przy tym, aby klienci mieli słuszne powody do zadowolenia z tego, że zdecydowali się na nasze polisy. Planujemy także w dalszym ciągu budować relacje z naszymi partnerami w biznesie ubezpieczeniowym, czyli brokerami i agentami. Chcemy ich ciągle szkolić, aby dysponowali najlepszą możliwą wiedzą o ubezpieczeniach zdrowotnych oraz o ofercie i rozwiązaniach oferowanych przez TU Zdrowie.
Jak widzimy przyszłość?
Rok 2021 już na samym początku przyniósł kolejny kamień milowy w rozwoju TU Zdrowie. Nasze dotychczasowe działania rynkowe oraz osiągane rezultaty zostały zauważone przez jednego z liderów rynku zdrowia w Polsce. Firma Neuca SA notowana na GPW od kilkunastu lat stała się większościowym udziałowcem TU Zdrowie. Nie mam wątpliwości, że przynależność do grupy Neuca pozwoli na dalszy dynamiczny rozwój spółki.
Zmiana podejścia do procesu sprzedaży, połączona z podejściem eksperckim oraz kolejne udogodnienia technologiczne wdrażane dla naszych Ubezpieczonych, to dodatkowy łyk tlenu potrzebny do podniesienia wydajności i energia do konsekwentnego umacniania pozycji na rynku ubezpieczeń zdrowotnych. W dalszym ciągu planujemy inwestować w naszych pracowników, bo bez ich zaangażowania, ale również bez ich odpowiednich kompetencji i wiedzy, dalszy szybki wzrost nie będzie możliwy.
Jako Zarząd wybiegamy myślami znacznie do przodu. Chcemy być dominującym operatorem w prywatnej opiece zdrowotnej. Mamy ambicję stać się Towarzystwem Ubezpieczeń Zdrowotnych pierwszego wyboru w Polsce.
Aleksander Roda
Prezes TU Zdrowie